Monologizpsem, odc 14

By Riccardo (@riccardopl.bsky.social)
Published:

Azor, puść moją nogę. No puszczaj. Do pracy muszę pojechać. Nie, nie na zawsze. Wrócę, obiecuję. Cztery godziny mnie nie będzie. Nie umrzesz z głodu. Na pewno. Kluczyk do szafki z żarciem ci zostawić? A umiesz utworzyć puszkę? Ha, nie umiesz. Musisz zrobić prawko na otwieracz do konserw. Gdzie? U mnie możesz taki kurs zrobić. Dwie godziny trwa. Czy drogi? Nie wiem, 200 chrupek. Nie nazywaj mniej „mocno doprawionym” zdziercą. Skąd ty w ogóle znasz takie słowa? Z telewizji? Kiedy oglądasz tv? Jak mnie nie ma? I co tam oglądasz? Reklamy żarcia dla psów? Nie jestem zaskoczony. I co jeszcze? Psiadomości? No tak, musisz być na bieżąco. Nudzi ci się jak mnie nie ma? Ale widzisz, wracam zawsze. Teraz też wrócę. No jak nie masz pewności? Nie porwie mnie banda kotów dla okupu. Tak Azor, muszę jechać. Spotkanie mam. Nie, nie z innymi psami. Z ludźmi z pracy. Nie wiem czy ktoś będzie z psem, raczej nie. Wiem, że byś chciał ze mną pojechać. Metra nie lubisz. Tak, to pod ziemią, gdzie nie da się kopać i zimno w łapki. Drążyli tunel specjalną tarczą, nie kopali łapami. Na 100%. Zgadzam się, że maszyny wypierają manualne prace. Oszczekasz maszyny? Słusznie, wyszczekaj swoje zdanie, demokracja jest. Tak, u nas w domu też. Dlaczego mój głos liczy się podwójnie? Bo jestem dwa razy cięższy. Wcale cię nie głodzę, żeby mieć więcej głosów. Za to ty nic nie robisz. Mieszkania pilnujesz? Mam ci dać 500+ chrupek za to? No dobrze, przedyskutujemy sprawę, akurat teraz możesz popilnować. Wolisz pilnować jak jestem w środku? Kochane psisko. Ale muszę już iść Azor, spóźnię się. Nie wypada się spóźniać. Nie spytam na spotkaniu o chrupki. Ciastka będą, przywiozę ci. Nie wiem ile, kilka. Kilka ciastków, nie kilogramów. Obiecuję. Dobrze, sprawdzę po drodze, czy są patyki w parku. Potem razem pójdziemy. Oczywiście, że pójdziemy. Tak, pamiętam o ciastkach. No już, puść. Siad. Leżeć. Ogłuchłeś nagle? Pilnuj domu Azor, niebawem wrócę…