"Obłędnik": Rząd nie umie w autopromocję - 008

By Andrzej "Petel" Petelski (@psychoparanoik.bsky.social)
Published:

W lipcu inflacja w Polsce spadła do 2,9%. To nie żart. Spadła szybciej niż klikalność newsów o Kaczyńskim, szybciej niż entuzjazm po wprowadzeniu Polskiego Ładu. W całej Unii Europejskiej tylko Czechy miały niższą. Cukier staniał o prawie 30%, ceny żłobków zjechały jak ze zjeżdżalni, komputery tanieją, benzyna też. Rząd siedzi cicho, bo nie wie, czy to sukces, czy sabotaż.

image

Jeszcze rok temu Morawiecki wieszczył Armagedon inflacyjny z Tuskiem w roli głównego winowajcy drożyzny. Ludzie widzieli tylko astronomiczne cyfry na paragonach, więc jak nic to była "wina Tuska". Dziś – proszę bardzo – spadki, jakby ktoś wylał zimną wodę na rozgrzaną patelnię cen. Czyja to zasługa? Pewnie jedynej prawdziwie patriotycznej opozycji, jak twierdzą jej przedstawiciele.

Polska inflacja, wbrew tym, którzy chcieliby jej śmierć przypisać rządowi Kaczyńskiego, nie umarła nagle. Była długo tuczona – tarczami, dopłatami, ustawami pisanymi na kolanie o drugiej w nocy. Potem gdy ceny wymknęły się spod kontroli, prezes Glapiński tłumaczył, że to wina wojny. I że wszystko dobrze się skończy – za rok, dwa, może pięć.

Ale nie skończyło się samo. To rząd Tuska – przez uspokojenie rynku, ograniczenie chaosu legislacyjnego i odbudowę zaufania do instytucji – umożliwił złotówce powrót do formy. Efekt? Stabilizacja, spadek, uspokojenie. Zbiorowy oddech ulgi.

Ale, ale! Co stoi na przeszkodzie by we wszystkich możliwych telewizjach, radiach i internetach opowiadać, że paliwa są tańsze, bo to globalny rynek. Mniej za żłobki? Polityka samorządów. Umocniony złoty? Efekt polskie złota pieczołowicie gromadzonego przez jastrzębia z enbepu. Opozycja sprytnie podjudza: czy to Tusk przeliczał kursy walut w Londynie? Czy to Donald ustalał stopy procentowe w Brukseli? Oczywiście, że nie moi drodzy, prawi patrioci. Stworzył jednak warunki, w których nie trzeba już było trzymać kursu na katastrofę.

To nie przypadek ani naturalne uspokojenie. To efekt zmiany władzy, która przestała dolewać do pieca benzyny populizmu.

Gospodarka przypomina stary piec kaflowy – nie da się jej „włączyć" ustawą ani »przyspieszyć« konferencją prasową. Trzeba dorzucić węgla, sprawdzić ciąg, a potem czekać, aż w mieszkaniu zrobi się ciepło. Rządy PiS grzały ten piec starymi gazetami i paździerzem, który tylko kopcił. Tusk dorzucił normalnego opału i przynajmniej ogień się nie dusi. A kto naprawił komin? Inwestorzy – a właściwie ich powrót do kraju, w którym znów coś przypomina zasady. Jakoś za Morawieckiego nawet nie myśleli o tym, aby rozwijać poważne inwestycje w Polsce. No, chyba że rąsia w rąsię z jakimś szemranym ministrem, nie bez korzyści dla niego.

Inflacja to nerwica cenowa – nie wiesz, czy to twoja psychika, czy rynek oszalał. Masło tańsze? „Wow". Czynsz w górę? „O, qurwa". Bo inflacja to nie ciasto drożdżowe, które się równo unosi. To raczej gofry – miejscami wklęsłe, miejscami wypukłe. I nigdy nie wiadomo, którą część akurat podano ci na talerzu.

A politycy? Tańczą wokół inflacji jak wokół stołu na komunii – każdy chce kawałek tortu, ale nikt go nie piekł. Tusk mówi: „zaufanie wróciło”, a ludzie odpowiadają: „może, ale sprawdzamy w Biedronce". Kaczyński milczy, bo z ekonomii zna tylko wysokość poselskiej diety. Glapiński udaje, że to wszystko zaplanował.

Polityczna odpowiedzialność za inflację to jak gwarancja na meble z marketu – teoretycznie istnieje, ale gdy coś się psuje, nikt nie odbiera telefonu. Zachwycamy się spadkiem, jakby to była nagroda za wytrwałość, a to tylko ulga po bólu głowy. Skoro boli mniej, znaczy, że wcześniej ktoś w tę głowę walnął młotkiem.

Nie – inflacja nie spadła przypadkiem. I nie spadła dzięki PiS. To właśnie rządy Kaczyńskiego i Glapińskiego ją wywindowały – łamiąc standardy, drukując tarcze, dewastując politykę monetarną. Dzisiejszy spadek to pierwszy efekt leczenia, które zaczęto dopiero po zmianie rządu.

Więc jeśli ktoś mówi, że „to wszystko wina Tuska", niech doda: „...że ją naprawił, choć nie musiał".

Andrzej "Petel" Petelski

<p align="center"> <b>Jeśli te słowa dały Ci do myślenia – ufunduj łyk energii niezbędnej do opisywania świata.</b> </p>

<p align="center"> <a href="https://buycoffee.to/popetelony" target="blank" rel="noopener noreferrer"> <img src="https://mycena.us-west.host.bsky.network/xrpc/com.atproto.sync.getBlob?did=did%3Aplc%3Apagze4mpuvbaluqhbrv4bsak&cid=bafkreiftam5thd7ngkoy4gucz5uhkrmqr27ed26557ltejuqvrha3ptzfi" alt="Dokarm autora kofeiną"> </a> </p>

<p align="center"> <b>⬇ Posłuchaj też w formie podcastu. Wszystkie odcinki "Obłędnika" ⬇</b> </p>

<table role="presentation" align="center" style="border-collapse:collapse;margin:0 auto;"> <tr> <td align="center"> <a href="https://open.spotify.com/episode/1X2Pv497212XiBTEmzlbsG?si=My2pDlTtS06MGPB2vdwZg" target="_blank" rel="noopener noreferrer" aria-label="Słuchaj odcinka w Spotify"> <img src="https://petelski.pl/wp-content/uploads/2025/08/przycisk.2png.png" alt="Słuchaj odcinka w Spotify" width="250"> </a> </td> </tr> </table>